Wytrzymałem aż 2 godziny bajdurzenia. Gdzie ? w UJ.

Felieton dr Zygmunta Fury

Wybrałem się na ten kongres. ECO KONGRES. I po godzinie wyszedłem po pierwszej prezentacji – show w wykonaniu aktywistki, “ekolożki”, influencerki. Tłumaczyła się z tego określenia i powiedziała, że promuje określenie światozmieniacz. Słuchałem, jak ona i inne jej sekciarskie bratnie dusze zmieniają świat. Wszystko to znamy – tą filozofię strachu, że jest już za pięć dwunasta, że giniemy, że jest nas za dużo, że za dużo jemy – oczywiście mięsa, i znowu te krowy i świnie zgubią świat. W swoim życiu przeżyłem już chyba 2 końce świata. Raporty Klubu Rzymskiego – Granice wzrostu – na nic się nie przydały. Przeżyłem ocieplenie klimatu, wiele kontrowersji nawet wśród noblistów ale nie u tej ekolożki. Sprytnie manipulowała faktami, i dalej straszyła. W kolanie miała dziurę, chyba tam sobie dla ochłodzenia umieściła klimę… No i co jeszcze. A no to, że wychowuje dwójkę dzieci ze swoim partnerem. Chwała jej. Oraz, że jeździ samochodem. Nie powiedziała czy elektrykiem, czy na słońce, czy na wiatr. I co jeszcze? – że przejęła domek na Warmii. I co jeszcze? – że pożera kiełki, nie pożera mięsa, itd, itp. Pochwaliła się także, że jej koleżanka przerwała studia żeby walczyć o klimat. Chyba lepiej na tym wychodzi niż ciężkie studia, laboratoria, nie daj Bóg. A tu frajda, strajki klimatyczne, wesołe życie eko-hippisa. Zdzierżyłem do końca żeby wysłuchać skąd ta influencerka czerpie wiedzę – m.in. z Krytyki Politycznej, podała również inne zródła lewackich publicystów. Dotrwałem do końca jej bajdurzenia i jej transowego uniesienia. I wyszedłem… Z żalem zostawiłem na sali Audytorium Maximum (gdzie pomieści się około 1000 osób – zobaczyłem niewiele ponad 60, w tym wystraszona młódź, chyba dostała wolne w szkołach). Ubolewam, że moja uczelnia UJ, gdzie kończyłem chemię i fizykę (3 lata studiow jako drugi fakultet), broniłem doktorat z chemii, akceptuje i toleruje takie bajdurzenie bezeceństwa. no tak, UJ skręca w lewo, w lewactwo, a dalej to już skrętu kiszek można dostać. Dziwię się, że poważne instytucje – ba! – nawet fundusze do takich “eko-kongresów ” swoje trzy grosze i pieniądze chyba dorzucają… Taki UJ to nie moje klimaty, nie moje eko-klimaty. Ubolewam, że w UJ są wydziały takie, jak chemia, chemia środowiska, biologia. Taki tęczowy kogel-mogel… I już nie dziwię się, że w rankingu uczelni w świecie jesteśmy w czwartej setce. Tak sobie pomyślałem i poszedłem w miasto walnąć sobie z kolega Krzysztofem piećdziesiątkę. W cafe Magia. Ulżyło mi na chwilę. No, ale przecież w takim magicznym sztosie nie mogę ciągle się odtruwać od takich bredni. Pozostała mi moja Rada Naukowa Polskiego Klubu Ekologicznego – oby do kolejnej ekodebaty. Chcę zmieniać świat w ten sposób i Boże uchroń nas od swiatosćiemniaczy, którzy nawet w UJ się wkręcą. U nas w PKE nie – non possumus.

Ekodebata – Ekologia Konserwatywna, cz. 4

W Ogrodzie Stwórcy: Człowiek-Pielgrzym-Krajoznawca-Turysta, (spotkanie pro memoriam  ś.p Prof. Jana Szyszko).

Organizatorzy: Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II, Fundacja Międzynarodowy Instytut Polityki i Strategii Ekologiczej, Polski Klub Ekologiczny 1980-Kraków.

Moderator: Krzysztof Witkowski

Scenariusz filmu: dr Zygmunt Fura

Edycja i montaż: Paweł Fura (FuratorTV)

Partnerzy debaty:

Profesora wspominają;

        Prof.Roman Niżnikowski,zootechnik,Szkoła Głowna Gospodarstwa Wiejskiego,Prezes Stowarzyszenia

         na Rzecz Zrównowazonego Rozwoju Polski im.Prof. Jana Szyszko

        dr Zygmunt Fura-Przewodniczacy Rady Naukowej PKE-Małopolska

        Prof. Andrzej Tomek ,leśnik Uniwersytet Rolniczy Kraków

       Prof. Zbigniew Witkowski,Prezes Zarządu Okręgu PKE Małopolska

Ekodebata – Ekologia Konserwatywna, cz. 3

W Ogrodzie Stwórcy: Człowiek-Pielgrzym-Krajoznawca-Turysta, (spotkanie pro memoriam  ś.p Prof. Jana Szyszko).

Organizatorzy: Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II, Fundacja Międzynarodowy Instytut Polityki i Strategii Ekologiczej, Polski Klub Ekologiczny 1980-Kraków.

Moderator: Krzysztof Witkowski

Scenariusz filmu: dr Zygmunt Fura

Edycja i montaż: Paweł Fura (FuratorTV)

Partnerzy debaty:

Wystąpienie Prof. dr hab. Zbigniewa Mirka, botanika,członka Panstwowej Rady Ochrony Przyrody

Ekodebata – Ekologia Konserwatywna, cz. 2

W Ogrodzie Stwórcy: Człowiek-Pielgrzym-Krajoznawca-Turysta, (spotkanie pro memoriam  ś.p Prof. Jana Szyszko).

Organizatorzy: Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II, Fundacja Międzynarodowy Instytut Polityki i Strategii Ekologiczej, Polski Klub Ekologiczny 1980-Kraków.

Moderator: Krzysztof Witkowski

Scenariusz filmu: dr Zygmunt Fura

Edycja i montaż: Paweł Fura (FuratorTV)

Partnerzy debaty:

Wystąpienie Prof. dr hab.Zbigniewa Witkowskiego,biologa, b. Wiceministra Środowiska, aktualnie Prezesa Zarządu Okregu PKE Małopolska,członka Panstwowej Rady Ochrony Przyrody

Ekodebata – Ekologia Konserwatywna, cz. 1

W Ogrodzie Stwórcy: Człowiek-Pielgrzym-Krajoznawca-Turysta, (spotkanie pro memoriam  ś.p Prof. Jana Szyszko).

Organizatorzy: Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II, Fundacja Międzynarodowy Instytut Polityki i Strategii Ekologiczej, Polski Klub Ekologiczny 1980-Kraków.

Moderator: Krzysztof Witkowski

Scenariusz filmu: dr Zygmunt Fura

Edycja i montaż: Paweł Fura (FuratorTV)

Partnerzy debaty:

Przed merytoryczną debatą odbyła się część uroczysta – wręczenie nominacji nowych członków Rady Naukowej PKE, oraz odznaczenie Medalami 40-lecia PKE. Wystąpienie gościa specjalnego debaty Dyrektora Naczelnego Lasów Państwowych, Pana Józefa Kubicy. Zapraszamy!

“Nowe oświecenie” na temat zmian klimatu

Michał Nowosielski

W książce „Nowe Oświecenie” Stevena Pinkera autor przedstawił swoją ocenę oraz zrozumienie świata, jak wskazał w słowie wstępnym opartą na faktach oraz zainspirowany ideałami. Porusza tematy związane m.in. z życiem, zdrowiem, problemami nierówności, wojnami i terroryzmem, nauka oraz środowiskiem. Z zaproponowanych przez Pinkera tematów chciałbym skupić przede wszystkim na kwestiach związanych ze zmianą klimatu oraz wykorzystaniem surowców mineralnych.

Rozdział „Środowisko” rozpoczyna się od stwierdzenia, że przy obecnym postępie, bogactwie oraz zużyciu surowców czeka nas nieunikniona katastrofa, a jeżeli nie zrobi tego przeludnienie, niedobór zasobów lub zanieczyszczenie środowiska, zabije nas zmieniający się klimat.

Zastanawiam się, przy jakim postępie technologicznym, czy naukowym możliwe będzie uniknięcie tej przepowiedni?! Następnie Autor opisuje różne podejścia do ekologii – greenism, podejście chrześcijańskie oraz ekomodernistyczne. Ciężko w tych tematach nie zgodzić się z Pinkerem. Wydaje mi się, że można odnaleźć się w stwierdzeniu ekomodernistycznym wskazującym, iż pewna ilość zanieczyszczenia lub mała ingerencja wynika bezpośrednio z drugiego Prawa Termodynamiki, w przyrodzie entropia układu rośnie. Dodatkowo przypomina mi się hipoteza Lovelocka (Hipoteza Gai), czyli Ziemia posiada zdolność regenerowania się poprzez sprzężenie zwrotne, lecz tylko przy małej ingerencji w środowisko; w sumie nawet lekarstwo może być trucizną: Sola dosis facit venenum. Wróćmy do tematu, wydaje mi się, że w całym tym przypadku chodzi o to, aby nasz postęp cywilizacyjny był zrównoważony, jak najmniej zanieczyszczający środowisko, spełniający odpowiednie normy emisji. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że ludzkość nie potrzebuje zasobów. Jestem przekonany, że obecnie, a przede wszystkim w przyszłości społeczeństwo będzie potrzebowało ogromnej ilości surowców. Wynika to z faktu m.in. ciągłego rozwoju, wprowadzaniu odnawialnych źródeł energii, samochodów elektrycznych oraz szerokiego postępu technologicznego stosowanego właśnie w celu łagodzenia zmian klimatu. Właściwie tu jest pradoks, ponieważ w celu przeciwdziałania zmianom klimatu, oraz zmniejszenia negatywnego wpływu na środowisko będziemy potrzebować jeszcze większej ilości surowców i produkować więcej odpadów. Nasuwa się pytanie: Jaka jest cena za wprowadzenie np. Europejskiego Zielonego Ładu? Na liście surowców krytycznych dla Europy znajduje się 30 surowców, które potrzebne są do osiągnięcia tzw. neutralności klimatycznej. Prawie wszystkie pochodzą spoza Europy, głównie z Chin oraz Afryki. Wydobycie tych surowców wiąże się nie tylko z katastrofalnymi skutkami dla środowiska (nie spełniane są normy środowiskowe), ale także z niewolniczą pracą i wykorzystywaniem dzieci (przykład pozyskiwania kobaltu oraz koltanu w Demokratycznej Republice Konga Czy to chcemy osiągnąć za to, aby w Europie osiągnąć dekarbonizację? Dlaczego nie chcemy inwestować w surowce które posiadamy w Europie? Mało kto wie, że istnieją np. czyste technologie węglowe, czy procesy zgazowania węgla do produkcji np. syntetycznego gazu ziemnego lub wodoru. OECD oszacowało, że światowe zużycie materiałów wzrośnie ponad dwukrotnie z 79 mld ton w 2011 r. do 167 mld ton w 2060 r. Wzrost na zapotrzebowanie na surowce wynika właśnie z przyjętego planu transformacji energetycznej. Dla przykładu do produkcji akumulatorów dla pojazdów elektrycznych i baterii do magazynowania energii, UE będzie potrzebować do 18 razy więcej litu i 5 razy więcej kobaltu w 2030 r. oraz prawie 60 razy więcej litu i 15 razy więcej kobaltu w 2050 r, zapotrzebowanie na metale ziem rzadkich wykorzystywane w magnesach stałych, np. w pojazdach elektrycznych, technologiach cyfrowych lub turbinach wiatrowych, może do 2050 r. wzrosnąć dziesięciokrotnie [Komunikat KE, wrzesień 2020 r.]. Zgodzę się z Autorem, że kluczowa w tej materii jest kwestia związana z rozdzieleniem produktywności od zasobów. Międzynarodowy Panel Surowcowy ONZ wprowadził definicję decouplingu, czyli rozdzielenia wzrostu gospodarczego od niekorzystanego wpływu na środowisko. W tym kierunku powinniśmy się rozwijać. Wydaje mi się, że w tej kwestii należy promować wykorzystywanie BAT-ów czyli najlepszych dostępnych technologii, recykling surowców z odpadów (złoża antropogeniczne), zwiększenie efektywności energetycznej i środowiskowej, jak również zwiększenie efektywności materiałowej.

Kolejnym tematem poruszonym przez Stevena Pinkera był wpływ dwutlenku węgla na zmiany klimatu. Zadałbym odwrotne pytanie: Jaki jest wpływ dekarbonizacji na zmiany klimatu? Patrząc na wcześniejsze rozważanie, widzę tu ogromny wpływ neutralizacji śladu węglowego np. w kontekście zapotrzebowania na surowce do transformacji energetycznej. Nie zgodziłbym się z Autorem, że dwutlenek węgla jest głównym i najważniejszym czynnikiem zmian klimatu z którym musimy walczyć. Chciałbym wspomnieć, że szczegółowy monitoring klimatu obejmuje ostatnie 200 lat, natomiast badania geologiczne, które sięgają dużo wcześniej wskazują, że zmienność klimatu jest nierozerwalnie związana z dziejami Ziemi. W historii Ziemi bywały okresy cieplejsze od współczesnego, ale również i oziębienia klimatu powodujące zlodowacenia. Dlatego badania zmian klimatu powinny brać pod uwagę przeszłość geologiczną, również tej w której nie było człowieka. Badania przeprowadzone na rdzeniach lodowych jasno wskazują, że w ostatnich 400 tys. lat zawartość dwutlenku węgla w powietrzu była wielokrotnie podoba, a wręcz większa niż współcześnie, i nie zawsze było to skorelowane ze wzrostem temperatury. Przeprowadzone analizy relacji izotopów tlenu w cząsteczkach wody zmagazynowanej w lodowcu pozwoliły oszacować średnią temperaturę powietrza na Ziemi, natomiast skład powietrza w lodzie skład atmosfery. Dodatkowo istnieje związek zmian klimatu z tzw. Cyklami Milankovic’a. Cykle te wiążą się ze zmianami parametrów orbitalnych Ziemi. Mają one wpływ na m.in. na ilość promieniowania słonecznego docierającego do Ziemi, różnice w energii dochodzącej do Ziemi mogą wynosić nawet 20-30% [Anna Hrynowiecka, 2016]. Zmiany cykli następują w okresach co około 95 i 400 tys. lat, co dokładnie koreluje się z występującymi glacjałami i interglacjałami. Zmiany klimatu powodowane są dodatkowo przez zmianę aktywności słonecznej, zmianę cyrkulacji wód oceanicznych i mas powietrza. W przeszłości geologicznej wielokrotnie obserwowano ocieplenie klimatu np. w średniowieczu, gdzie temperatura była wyższa o około 0,5–1,0°C od obecnej [Leszek Marks, 2016]. Obecnie wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze jest niewątpliwie pochodzenia antropogenicznego, natomiast nasuwa się pytanie, czy jest to dominujący czynnik powodujący zmiany klimatu?

Podsumowując chciałbym wskazać, że w pierwszej kolejności, jako społeczeństwo powinniśmy się skupić przede wszystkim na ograniczeniu emisji zanieczyszczeń do środowiska (i nie myślę tu o walce z dwutlenkiem węgla), łagodzeniu skutków zmian klimatu, a nie walką ze zmianą klimatu oraz dostosowaniem się do zmieniającego się klimatu. Powyższe osiągniemy poprzez inwestowanie w naukę, technologię oraz zrównoważone gospodarowanie surowcami.

mgr Michał Nowosielski, chemik, geolog, aktualnie doktorant AGH,członek Rady Naukowej Polskiego Klubu Ekologicznego Małopolska

Kronika. U zarania PKE 1980-1983

W jubileuszowym roku na 40 lecie PKE, przy ogromnym nadludzkim wysiłku wydaliśmy historię PKE – Polskiego Klubu Ekologicznego, pierwszego niezależnego stowarzyszenia ekologicznego w Bloku Wschodnim. Autor to jeden z najwspanialszych dziennikarzy red. Stefan Maciejewski -sędziwy już pan bo 85 letni. Ale jak sam mówi zdążył to napisać i zostawić pokoleniu. Red. Maciejewski ma mandat moralny żeby historię PKE napisać, bo jest twórcą PKE. Jeden z trzech żyjących twórców, ze ścisłej grupy organizacyjnej. Ja Stefanowi towarzyszyłem od chwili utworzenia PKE. To piękne dzieło wydane w pięknej oprawie, twarda okładka – ponad 330 stron, fakty, historia, dokumenty, zdjęcia, odezwy, memoriały, petycje, listy protestacyjne. Opisuje pierwsze 3 lata PKE – najgorętsze i bardzo znaczące dla pozycji PKE. To ważny dokument dla tych wszystkich którzy w PKE byli, tworzyli i w roku 1980 stali po właściwej stronie. Nawet dla tych którzy pózniej doszli, nie znają historii PKE, jego etosu. Tto trzeba znać. Kraków jest kolebką PKE. PKE Małopolska ceni i chroni historie PKE. Kronika obejmuje gorace lata dla PKE 1980-1983. Dokumentacja tworzenia podstawowych dokumentów, jak deklaracji ideowej i statutu. Memoriały do Sejmu, Władz Polski, Krakowa, historyczne z podpisami. Można więc zorientować się o osobach, naukowcach, którzy dzisiaj ci żyjący są rektorami, znaczącymi naukowcami. Wówczas w roku 1980 byli z nami, byli po właściwej stronie. To cenny dokument. Pokazuje równocześnie jak, i w jakim kierunku dzisiaj PKE tak zróżnicowany odszedł od wielu istotnych założen,jego historycznej roli. Założyciele PKE ,ci żyjący z łezką w oczach wspominaja te czasy i wymieniaja refleksje. Trochę jest żalu. Trzeba powrócić do zródeł PKE, jego deklaracji ideowej i etosu. To jest możliwe za sprawą Krakowa żyjącej grupy twórców PKE.

W 1983 roku PKE liczył ok. 3 tys.członków, i miał struktury w kazdym województwie. Jego siłą była Rada Naukowa, kierował nią Prof. Andrzej Manecki, dzisiaj w Małopolsce. Ja mam okazję kontynuowac jego dzieło.

Ksiązka wydana w serii pilotażowej. Będą dodruki. Najpierw książka trafi do tych którzy byli u zarania PKE, trafi do bibliotek także w świecie.

Ci, którzy chcą nabyć książkę proszę o kontakt najlepiej telefoniczny 690 948 966 lub email : kontakt@pke-krakow.pl.

W pierwszym rzędzie otrzymają ci, którzy w tej książce są wymienieni. Ci, którzy w latach 1980-1983, -1985 tworzyli PKE. Wydaniem – dodrukiem i dystrybucją Kroniki zajmuje się Fundacja Miedzynarodowy Instytut Polityki i Strategii Ekologicznej (www.intereko-instytut.pl). Bedziemy wdzięczni za finansowe wsparcie nas i wzmocnienie funduszu wydawniczego. Nr konta: 94 1540 1115 2044 5735 9937 0003

Wspólnota która zapomina o swojej przeszłosci i historii nie ma przyszłosci.

dr Zygmunt Fura, jeden z twórców PKE. W latach 1980-1988 w kierownictwie władz PKE, także b.Prezes Zarzadu Okręgu Małopolska PKE. Aktualnie Przewodniczacy Rady Naukowej PKE Małopolska.

Ratujmy Uzdrowisko Solec Zdrój. Czy miejscowe władze muszą tolerować bezprawie ?

PKE

Polski Klub Ekologiczny,organizacja z 40-letnia tradycją ma w swoich statutowych działaniach ochronę zdrowia,promowanie i ochronę miejsc,gdzie to zdrowie się odbudowuje,miejsc rehabilitacji i powrotu do zdrowia-czyli uzdrowisk także. Tak ratowaliśmy i upominaliśmy się o stan uzdrowisk w wielu miejscach Polski. uważamy bowiem ze są to miejsce szczególnie ważne dla każdego Polaka.

Szczególnie ważne zwłaszcza w okresie pandemii i po okresie pandemii,kiedy ze zwiększona mocą będzie trzeba korzystać z uzdrowisk. Stan uzdrowisk w Polsce jest fatalny. Niszczą je smog,developerzy nieuzasadnione inwestycje przemysłowe ,niszczy je także nieudolność władz takze lokalnych.

      Niepokoją nas zagrożenia jakie mogą spotkać Uzdrowisko w Solcu Zdroju. Solec Zdrój to uzdrowisko unikalne w skali światowej, ze swoja szacowaną na ponad 2 miliony lat wodą lecznicza,posiadającą najwyższe stężenie bioaktywnych związków siarki. uzdrowisko cenne dla ochrony i ratowania zdrowia Polaków. Uzdrowisko,które może stać się mekką dla turystów zagranicznych, gdzie może rozwijać się zagraniczna turystyka lecznicza i dostarczać tak potrzebnych dla tej miejscowości finansów.

                                                         Bijemy na alarm,ratujmy uzdrowisko Solec Zdrój.!!!

Miejscowe władze gminy Solec Zdrój i powiatu Busko Zdrój przed kilku laty wydały zgodę na budowę elektrowni kogeneracyjnej i uznały, że w tej sprawie wszystko jest w porządku. Naszym zdaniem obie jednostki administracji terenowej źle zinterpretowały przepisy prawa i dzięki temu obie wydały pozytywną decyzję w sprawie tej inwestycji.

Uważamy bowiem -PKE-, że mamy do czynienia nie z lokalnym źródłem produkującym energie elektryczną i cieplną ale z obiektem przemysłowym, którego budowa to kolejny już krok w kierunku utraty przez gminę statusu uzdrowiska, o czym poinformował wójta gminy Minister Zdrowia.

Zgodnie z prawem uzdrowiskowym na terenie strefy A uzdrowiska wolno lokować jedynie obiekty sanatoryjne, turystyczne i niezbędne towarzyszące jak baseny, tężnie, pijalnie wód mineralnych itp. Nie wolno natomiast lokować tam obiektów przemysłowych, a takim obiektem jest wspomniana elektrociepłownia.

Elektrociepłownia to nie rury dostarczające gaz lub ciepłą wodę a także instalacje przekaźnikowe lub rozrządowe dla tych instalacji , jak sugeruje to w uzasadnieniu swojej decyzji Starosta Buski. Ten obiekt nie przekazuje energii lecz ją produkuje.

Ani gmina ani też starostwo powiatowe w Busku Zdroju , czy instancje odwoławcze za wyjątkiem Ministra Zdrowia, nie zauważyły, że produkcja prądu elektrycznego nie jest konieczna dla funkcjonowania obiektów sanatoryjnych właściciela siłowni. Wystarczy podłączyć się do sieci o odpowiedniej mocy i wszelkie zapotrzebowanie na energię byłoby zabezpieczone. Czy nie należy postawić w Solcu Zdroju na fotowoltaike,panele słoneczne,pompy cieplne. Taka energetyka jest lansowana przez Rząd RP Na taka energetykę można zdobyć odpowiednie fundusze.

                             Dlaczego zatem potrzebna jest elektrownia lokalizowana w strefie A uzdrowiska?

Ponadto w aktach sprawy znajduje się ekspertyza naukowców z AGH w Krakowie, która wskazuje na istotne przekroczenie norm hałasu w trakcie pracy elektrowni. To kolejny sygnał nieprawidłowości, które zauważyliśmy w procesie decyzyjnym.

Podsumowując stwierdzamy, że proces stanowienia prawa w przypadkach takich jak obszary szczególnie chronione jakimi są strefy A chroniące centrum leczenia uzdrowiskowego wymaga szczególnej staranności przy podejmowaniu decyzji administracyjnych. Naszym zdaniem takiej staranności zabrakło przy analizowaniu dokumentów opisujących omawianą inwestycję. Jej pomysłodawca i przyszły użytkownik nie złożył oświadczenia, że nie będzie w przyszłości sprzedawać prądu do sieci. Właściciel elektrowni zapewne to zrobi a wówczas poniesie ewentualnie karę grzywny za ulokowanie obiektu przemysłowego w strefie A uzdrowiska.

Polski Klub Ekologiczny zwraca uwagę też na ważny dla uzdrowiska park zdrojowy, który na mocy prawa uzdrowiskowego (strefa A uzdrowiska Solec Zdrój), prawa dotyczącego ochrony obiektów zabytkowych (założenie parkowe z układem wodnym i małą architekturą, XIX,XX w.) oraz prawa o ochronie przyrody (park krajobrazowy i ew. pomniki przyrody) powinien podlegać szczególnej ochronie prawnej. Jest to zatem cenny obiekt historyczny, który wymaga pieczołowitej konserwacji całego obiektu jak i poszczególnych jego elementów.

Tymczasem nawet pobieżna analiza map Parku Zdrojowego z ogólnie dostępnej mapy oraz wygenerowanych pokazuje istotne zmiany obszaru zieleni wysokiej Wynika stąd, że znaczny ubytek powierzchni zieleni wysokiej w ciągu kilku lat na terenie Parku odbywał się zbyt szybko jak na naturalne procesy zanikania cennych okazów drzew.

           Uzdrowisko Solec Zdrój należy ratować na wszystkich szczeblach władzy administracyjnej, Ministerstwa ,służb konserwatorskich. Bijemy na alarm !!Uczulamy posłów,senatorów,społeczeństwo.

           Z tego powodu Polski Klub Ekologiczny Małopolska z jego Rada Naukowa(ponad 60 ekspertów) zwraca się do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody o pilną kontrole gospodarowania zielenią wysoką w tym obiekcie i wyjaśnienie co było powodem tak znacznego zmniejszenia powierzchni zieleni wysokiej w Parku Zdrojowym. Jeżeli teren jest w rękach prywatnych, władze powinny tym bardziej zabezpieczyć to historyczne zabytkowe uroczysko przyrodnicze.

         Od władz gminy Solec Zdrój i Powiatu Buskiego oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody oczekujemy wyjaśnienia naszych obaw i zastrzeżeń. Upominamy się o trafne decyzje służące ratunkowi Uzdrowiska Solec Zdrój. PKE deklaruje udział naszych eksepertów w rozwiazywaniu problemów ekologicznych Gminy Solec Zdrój.

Z wyrazami szacunku                                                                                                                                                                                                                                 

  Prezes Zarządu Okręgu PKE

   Prof.dr  hab.Zbigniew Witkowski      

Przewodniczacy RN PKE Małopolska

dr Zygmunt Fura